Blog lifestylowy – inspiruj się innymi!

Blog lifestylowy – inspiruj się innymi!

Blog lifestylowy to bardzo znany sposób, żeby przekazać innym to, co nam w duszy gra. Mnóstwo ich w internecie, bo coraz więcej ludzi chciałoby podzielić się swoimi doświadczeniami i wiedzą, ale też tym, jak przeżywa swoją codzienność. To duże wsparcie dla czytelników, bo – o ile znajdą dobrego blogera, który zaraża pozytywną energią – mogą zyskać ogrom wiedzy i zmobilizować się do działania jak nigdy wcześniej.

Blog lifestylowy – po co go czytać?

Blogowanie to nie tylko pisanie tekstów i umieszczanie ich w sieci. Gdyby tylko taką funkcję im przypisać, sens blogowania zostałby zatarty. Tak naprawdę dzięki pisaniu bloga można przekazywać innym ludziom, swoim czytelnikom cenne porady. Zwłaszcza jeśli autor jest specjalistą w danej dziedzinie. W tym przypadku na pewno na tapecie pojawia się jakiś znany blog kulinarny czy też blogi podróżnicze albo kosmetyczne. Ale dużą wiedzą można się też dzielić w dziedzinie lifestylowej – bez narzucania blogowi ścisłej tematyki.

Zaletą bloga lifestylowego jest to, że można na nim poruszać niemal wszystkie tematy. No bo tekst o konieczności wizyt u ginekologa, który pojawi się na blogu kulinarnym raczej czytelnikom nie przypadnie do gustu. Co innego tutaj – można pisać o życiu, rodzinie, ale też o badaniach lekarskich, o kuchni, a nawet o wizycie w zoo.

Ktoś może powiedzieć, że czytanie tego, co w internecie, to strata czasu. Tym bardziej, że pojawia się tam mnóstwo podobnych treści (czy raczej tematów). Jeśli znajdziesz swoje miejsce w sieci – blog, który odpowiada Ci pod względem treści, tematyki, porad, wskazówek, przekazywanej wiedzy – to jak najbardziej czerp z niego jak najwięcej!

Dzięki czytaniu opinii innych ludzi – ubranych w profesjonalny tekst, nie w postaci komentarzy – można poszerzać swoją wiedzę o świecie. Zdobywać nowe informacje, których nie da się znaleźć w żadnej książce, przewodniku po dalekim kraju czy nawet na stronie internetowej zabytkowego miejsca.

Motywacja, jaką można zdobyć od nieznanych sobie ludzi, a która pochodzi właśnie z bloga, to kolejny plus. Wiesz, jak to jest z siłownią – zwykle pewnie Ci się nie chce, ale kiedy napisze kolega, że chętnie by się wybrał, to głupio mu odmówić. I tak koło się zamyka, a Ty idziesz na siłownię – mimo że jeszcze chwilę temu absolutnie nie mogłeś podnieść się z fotela. Tak samo jest z motywacją płynącą z blogów. Nie znasz autora, nie uczestniczysz w jego życiu, ale z jakiegoś powodu on Cię fascynuje, a przez to wywiera na Ciebie dobry wpływ.

Blog ma tę wyższość nad innymi publikacjami, że odnosi się do doświadczeń, ale też do prawdziwych emocji. Jest subiektywny, bo może taki być. A jednocześnie przekazuje ogrom konkretnej wiedzy.

 

Blog lifestylowy a Majowo

Po co taki temat na blogu Majowo? Otóż chcemy Cię zachęcić do tego, żebyś czerpał i inspirował się innymi ludźmi – zwłaszcza tymi, którzy piszą o czasie wolnym, o odpoczynku i oczywiście o ogrodach. Książka kupiona w kiosku to nie zawsze będzie dobre źródło wiedzy. Czasem lepiej posłuchać rad kogoś, kto pisze z doświadczenia, pisze na luzie i nie ma związanych rąk, bo terminy, bo szef, bo wydawnictwo.

A teraz rozłóż się wygodnie na ogrodowym leżaku i otwórz ulubionego bloga – najlepiej o prowadzeniu ogrodu. Zrób research, wyszukaj te, które do Ciebie przemawiają. Za jakiś czas odpowiedz sobie na pytanie, czym Cię autor zachwycił, do czego zachęcił, jaką wiedzę przekazał. Czy nie zaraził Cię przypadkiem chęcią, żeby natychmiast wstać i ruszyć do pracy? Może żeby zmienić aranżację tarasu albo balkonu i odnowić dawno niemalowane meble ogrodowe?

A może wolisz blog kulinarny? Też polecamy. Ważne, żeby znaleźć przytulne miejsce dla siebie i stamtąd czerpać pełnymi garściami.

 

Blogi podróżnicze czy inne tematyczne potrafią prawdziwie inspirować. A blog lifestylowy? Czy to nie zwykła gadanina bez ładu i składu? Nie do końca. Znajdź to miejsce w sieci, w którym czujesz się dobrze. Bierz z niego to, co jest najlepsze i zmieniaj swoją codzienność w każdej dziedzinie.